Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w bia? skór? z mamuta polarnego i trzymajc w r?ce wielki sopel lodu w kszta?cie maczugi. Syn w?a?ciciela jaskini na jego widok krzyczy:
- Tato, duch!
- To nie ?aden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej.
Dwaj jaskiniowcy spotykaj si? na polowaniu.
- S?ysza?em, ?e kupi?e? na targu m?odego mamuta.
- To prawda.
- Ile wa?y?
- Niedu?o, 500 kilo.
Po dwóch tygodniach jaskiniowcy spotykaj si? znów.
- Jak tam twój mamut?
- W porzdku.
- A ile teraz wa?y?
- 400 kilo.
- Przecie? dwa tygodnie temu wa?y? pi??set!
- Tak, ale wczoraj musia?em go wykastrowa?, bo dobiera? si? do wszystkich mamucic w okolicy.
Spotykaj si? dwaj jaskiniowcy.
- Cze??, australopitek!
- Nie jestem australopitek, tylko neandertalczyk!
- Go?ciu! Ale? ty zwa?nia? przez ten milion lat!
O pó?nocy jaskiniowiec wszed? do jaskini, zdj? skór? i po?o?y? si? na legowisku ko?o ?picej ?ony. Odwróci? si? i na dobranoc poca?owa? j w policzek.
Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w ?okie?. Odwraca si? i z trwog stwierdza, ?e le?y obok tygrysa.
- S?uchaj stary! - mówi tygrys - Jeste? o wiele sympatyczniejszy ni? twoja ?ona, któr wczoraj zjad?em. Gdyby? mnie w nocy nie poca?owa? w policzek, z pewno?ci zjad?bym i ciebie!
Rodzina jaskiniowców przyjecha?a na wypoczynek w góry. Wchodz do luksusowego hotelu "Jaskiniowy raj" i pytaj recepcjonistk?:
- Czy ma pani jak? du?, ?adn jaskini? z widokiem na Giewont?
Recepcjonistka wychodzi na chwil? do piwnicy, wraca z kilofami oraz ?opatami i mówi:
- Oto narz?dzia, prosz? wybra? ska?? i wyku? sobie odpowiednio du? jaskini?!
Na targu dla jaskiniowców pot??ny jaskiniowiec podchodzi ze swym 4-letnim synkiem do stoiska z owocami i pyta:
- Ile kosztuje ten kosz bananów?
Sprzedawca spoglda na wielkie d?onie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy gar?cie z?bów mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech strac?! Niech b?d dwie gar?cie.
- Bior?! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca si? do synka: - Daj temu panu dwie gar?cie z?bów mamuta.
Jaskiniowiec wezwa? do swojej jaskini dentyst?, ?eby fachowo usun? mu bolcego z?ba. Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi: ma? i du?. Jaskiniowiec pyta:
- Do czego s?u?y ta ma?a maczuga?
- Do usuni?cia z?ba.
- A ta du?a?
- To ?rodek u?mierzajcy ból. Prosz? pochyli? si? i skierowa? g?ow? w moj stron?.
Na targu jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi do niego drugi jaskiniowiec, oglda z?by brontozaura i pyta:
- Ile chcesz za niego?
- Trzy gar?cie muszelek.
- Pewnie go sprzedajesz, bo ma robaki, zeza i próchnic??
- Nie. Sprzedaj? go, bo nie mie?ci si? ju? w mojej jaskini.
Przechwalaj si? trzej mali jaskiniowcy:
- Mój ojciec ma na g?owie tyle w?osów, ?e gdy chodzi po jaskini, to zamiata ni wszystkie paj?czyny - mówi pierwszy.
- A mój ojciec - mówi drugi - Ma tak d?ug brod?, ?e gdy chodzi po jaskini, to zamiata ni wszystek kurz z ziemi.
- To jeszcze nic - mówi trzeci. - Mój ma takie d?ugie wsy, ?e jak gdzie? idzie, to mamuty musz go mija? na odleg?o?? stu metrów!
Jaskiniowiec us?ysza? tupanie biegncych mamutów, a po chwili zauwa?y? znajomego z plemienia le?cego z uchem przy ziemi, który szepcze:
- P?dzce stado mamutów! Z przodu ich przywódca, za nim kilka samców, na ko?cu samica...
Zdziwiony jaskiniowiec pyta tego le?cego:
- Czy to znaczy, ?e tego wszystkiego dowiedzia?e? si? le?c z uchem przy ziemi..
- Nie. Opowiadam o tym, jak przed chwil stado mamutów przebieg?o po mnie, ty idioto!
Spotykaj si? dwaj jaskiniowcy.
- Oglda?e? wczoraj film "Mi?dzy nami jaskiniowcami"?
- Tak, ale mia?em pecha. Na dziesi?? minut przed zako?czeniem by?o zwarcie i wysiad? prd w mojej jaskini.
Jaskiniowcy prosz MacGyvera, ?eby pomóg? im wygna? w??ojaszczura, który nie chce wyj?? z ich jaskini.
- Czy próbowali?cie go wykurzy? ogniem? - pyta MacGyver.
- Tak. Nie pomaga.
- Czy próbowali?cie go bi? maczug po ?bie?
- Tak. Te? nie pomaga.
- A próbowali?cie malowa? mu na ogonie te wasze scenki z mamutami?
- To te? nie pomog?o.
MacGyver wchodzi do jaskini i pyta w??ojaszczura:
- S?uchaj kolego! Czy móg?by? znale??? sobie drug jaskini?? Tamci jaskiniowcy bardzo by tego chcieli.
- Nie ma sprawy, ju? id?. A nie mogli mi tego powiedzie? sami?
Dziennikarz przeprowadza wywiad z ludo?erc:
- Czy w waszym pa?stwie p?acicie podatki?
- Nie.
- Nie? A dlaczego?
- Zjedli?my ministra finansów i teraz nie ma ch?tnego na zaj?cie jego stanowiska.