Dowcipy :: Kawa?y i dowcipy o ekologii i ekologach

RSS

Zimowe popo?udnie. Pi?kna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy cz?onków ekologicznej organizacji Greenpeace.
- Jak pani nie wstyd nosi? futro zdarte z ?ywych norek?
- To nie norki, to poliestry.
- A czy pani wie, ile poliestrów musia?o odda? ?ycie, ?eby pani mia?a futro?!

Wokó? samicy p?ywa wieloryb i narzeka:
- Dziesištki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysišce polityków i naukowców, dziesištki tysi?cy ludzi na manifestacjach, rzšdy w tylu krajach robiš wszystko, by zachowa? nasz gatunek, a ciebie boli g?owa...

 

Województwo warmińsko mazurskie pozycjonowanie krakow hotel hotel in krakow kredyt mieszkaniowy dla studentów