Bóg stwierdzi?, ?e Adamowi si? nudzi i postanowi? co? temu zaradzi?. Zwraca si? zatem do Adama:
- Adamie. Widz?, ?e ci si? nudzi. Postanowi?em. Stworz? ci istot?. Istot?, która b?dzie pi?kna, mdra i inteligentna. Cudowna, mi?a, b?dzie ci s?u?y? i wspiera? ci?. Jednym s?owem, stworz? ci istot? idealn!.. Ale musisz mi odda? swoj nog?..
- Nog??!.. A co dostan? za ?ebro?
Bóg mówi do Adama:
- Adam daj ?ebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No prosz? Adam daj!!
- Nie dam, mam jakie? z?e przeczucie.
Adam i Ewa tworzyli idealn par?:
- On nie musia? wys?uchiwa?, za kogo ona mog?a wyj?? za m?.
- Ona nie musia?a wys?uchiwa? jak gotowa?a jego matka.
Jak dosz?o do rozmno?enia ludzi na ziemi skoro Adam i Ewa mieli dwóch synów: Kaina i Abla, który zosta? zamordowany?
Idzie Adam i Ewa przez Raj.
Ewa pyta Adama dr?cym g?osem:
- Adamie kochasz Ty mnie?
Adam odpowiada:
- A kogo mam kocha??
M?ody agronom kaza? na swoje urodziny zabi? ?wini?. Ch?op t?umaczy mu:
- Niestety, nie mo?emy zabi?, bo si? prosi.
- Cho?by si? i na kolanach prosi?a - macie j zabi?!
Antek radzi si? agronoma:
- Mówi, ?e nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uwa?a?
- Trudno powiedzie?, to rzecz smaku.
M?ody agronom oglda sad i poucza w?a?ciciela:
Pan cigle pracuje starymi metodami. B?d? zdziwiony, je?li z tego drzewa uda si? panu uzbiera? cho?by 10 kg jab?ek.
- Ja te? b?d? zdziwiony, gdy? zawsze zbiera?em z niego gruszki.
Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz dzi? do picia w ten deszczowy dzie??
- Ano, panocku, drink "Góracy"! Odpowiada barman.
- Jak to "Góracy", co to jest?!
Barman na to:
- Widzicie, biezemy sklanecke wina...no moze by? dwie...góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa...no mo?e by? dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Nast?pnie sklanecke wódecki...moze dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnecka.
Na koniec biezemy sklanecke koniacku...no moze dwie...góra cy i wlewamy do garnecka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesajc, gzejemy cas jaki?. Pó?niej nalewamy i pijemy sklanecke... moze dwie...no góra cy. Po wypiciu wstajemy...robimy krocek...moze dwa...no, góra cy!
Przychodzi pijany ma??onek do domu. ??on? to bardzo "ucieszy?o", wi?c w?ciek?a jak 100 choler pyta:
- B?dziesz jeszcze pi? ?
M? siedzi cicho, wi?c ?ona powtarza:
- B?dziesz jeszcze pi? ?
M? dalej nic.
- Odpowiedzia?by? w ko?cu, czy b?dziesz jeszcze pi? ???
Na co m? z wysi?kiem:
- ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...
Pan domu budzi si? oko?o po?udnia na zimnej pod?odze w przedpokoju. W?os niechlujny, szata plugawa... Ze ?ci?ni?tego gard?a wydobywa si? s?aby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu..." Wbiega radosny jamnik potrzsajc uszami i w?szc dooko?a. S?ycha? ciche: "Chuch... Szukaj..."
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuci?o go na drzewo rosnce przy ?cie?ce. Z logik normaln dla takiego stanu, postanowi? zem?ci? si? na drzewie, czyli wyci? je w pie?. Wszed? do domu i d?u?szy czas, bezskutecznie szuka pi?y. W ko?cu podchodzi do ?ony i pyta:
- Gdzie pi?a?
??ona wystraszona odpowiada:
- U ssiada.
- A dlaczego da?a ssiadowi?
??ona coraz bardziej wystraszona, odpowiada dr?cym g?osem:
- Da?a, bo pi?a...
Noc otwieraj si? z hukiem drzwi i do domu wtacza si? m?. Przewraca si? w przedpokoju, wstaje, wpada (to dobre s?owo) do kuchni i zrzuca ze stojcego na kuchence garnka pokrywk?, nabiera gar?ciami zup?, myje ni twarz potem ?apie garnek i wylewa sobie ca? jego zawarto?? na g?ow?
- Nie mo?esz sobie po prostu nala? zupy do talerza? - mówi cicho stojca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona w?a?nie ?ona.
- Kto pijany ku.a? - drze sie m? - Jak ku.a pijany?!
Przez pewn miejscowo?? stacjonowa? przejazdem wagon ze spirytusem. Wagon zosta? skradziony. Policja dotar?a po ?ladach, do zalanego w trup Kowalskiego. I pyta si?:
- Gdzie jest wagon?
- Sprzeda?em.
- A co zrobi?e? z pieni?dzmi?
- Przepi?em.
Siedzi sobie dwóch ?ulików, siorbi wódeczk? i jeden czyta na g?os gazet?:
- Tu pisz, ?e picie alkoholu skraca ?ycie o po?ow?... Ile masz lat Stefan?
- 30.
- No widzisz, jakby? nie pi? mia?by? teraz 60!
Robotnik wykonuje swoj prac? w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik t sam
prac? w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster
nadzorujcy. Majster przychodzi trze?wy na budow? co 3 dzie?, a do sklepu
monopolowego jest 13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?
Teoria transformacji osobowo?ci Wieniedikta Jenofiejewa: "Z rana jestem o tyle bardziej pos?pny w stosunku do mnie normalnego, o ile weselszy w stosunku do siebie zwyk?ego by?em wieczorem".
Cz?sto o najfajniejszych chwilach w naszym ?yciu dowiadujemy si? dopiero od ?wiadków.
Je?li z rana ?ona si? do Ciebie nie odzywa, to znaczy, ?e impreza by?a udana.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze boli mnie wtroba
- A pije pan? - pyta lekarz
- Pij?, ale nie pomaga.